Sunday, October 5, 2008

Sideways...

Często w drodze do nikąd warto zjechać spontanicznie z trasy i przetrzeć trochę znudzone, boczne drogi...zrob to zwłaszcza jeśli jesteś w Sonomie lub Napie, zrób to koniecznie jeśli dobre Kalifornijskie wina nie są Ci obojętne a Ty akurat tam jesteś...

Sometimes when you are on your way to nowhere it is worthwhile to pull over the route and blaze a bit bored, dusted sideways...Do it especially when you are already in Sonoma or Napa, do it necessarily if good Californian wines are not impassive for you and you are somewhere there...


** GALERIA FOTO**

Vineyards
Google photos link

Sunday, September 28, 2008

100 lat G!

Z okazji Urodzin...

Friday, September 26, 2008

Indian Summer

Wyciąga z domu...Take out of home
Zachwyca...Enchantes

Zbliza... z kazdym kolejnym nakryciem głowy :-) Brings closer :-)
P.s. oczekujemy gości z Polski (Kero i Macias). Termin przyjazdu wydaje się byc trafionym w dychę! Jak narazie jest to najładniejszy pogodowo okres jakiego przez ten miniony rok doświadczyłem.


Thursday, September 18, 2008

Crater Lake - Volcanic Legacy

Foto by EVE

Mysle, ze sa rzeczy, ktore nalezy robic ze spokojem i bez emocji... fotografowanie chyba do nich nalezy... Ostatnio troche popadam w samokrytycyzm.

Mimo wszystko zapraszam do obejrzenia zdjęc z (jak mi się wydaje) jedynego Parku Narodowego Oregonu. Błękit wody zadziwia, potega natury przeraza - to najkrótszy opis jaki wywołuje w pamięcie na wspomnienie Labor Day weekendowej wyprawy. W miejscu, wktórym stoję stał kiedyś czterotysiecznik, jednak na skutek erupcji wulkanów, które kilka tysięcy lat temu wybrały sobie na miejsce swojej destrukcyjnej działalności zbocza Mt Mazama, rzeczona góra po prostu przestała istniec. Dzis w jej miejscu pozostał olbrzymi krater, który wypełnia przeraźliwie błekitna woda pochodząca z roztopów śnieznych i opadów atmosferycznych. Jednak natura nie znosi pustki. Z tafli wody wyrasta groźnie co jakis czas pomrukujacy, nowy stozek wulkaniczny, dający do zrozumienia, ze miejsce to nie bedzie istniec w takiej postaci na wieki...Ale taka jest kolej rzeczy, gdy zyje sie na plonącej ziemi, ktora na dodatek co jakiś czas przemawia...

Zapraszamy zatem do Crater Lake National Park.


http://picasaweb.google.com/zaQty1/CraterLakeOR

Sunrise na Richmond


Just before the single piston will shake off the morning drops

Wednesday, September 17, 2008

Sunset na Richmond




To jasne, ze proste rzeczy cieszą... Widok z podwórka

Wednesday, September 10, 2008

Approaching the Ocean - teraz mam go za oknem!

Beale St-Bryant St-9th Ave-Union St-46th Ave. Piec miejsc na tułaczym szlaku w ciagu jednego roku...

Front View
Rozmowy o ogródku...

zbliżamy sie do wejscia, ale powolutku...


"A tego Kossaka ..."
Lodówka - Treasure Island...


Dziewczyny na lewo, chlopaki na prawo...


Jest Garderoba, one bedroom....

wystrój znikł, ale i tak jest klawo...

Szczegóły wkrótce

Friday, August 29, 2008

Telefony, telefony


Żywot mojego polskiego numeru (tego z trzema dwójkami na tyle) z końcem miesiąca dobiega końca. Kurcze, po siedmiu latach jakoś tak dziwnie trochę. Ale to w sumie nie ważne. Jakbyście szukali mnie pod telefonem to odzywajcie się na miala lub na NSC - dostarczę aktualnych danych. 

Wednesday, August 27, 2008

4 Lipca - Święto! Jeśli ideały sięgają bruku to co jest niżej?

4 lipca Synowie i Córki Narodu Amerykańskiego gromadzą sią wokół ulic I placów wszystkich jankeskich miast i miasteczek by z poziomu rozkładanego krzesełka wędkarskiego z dumą obserwować jak obok ich latorośli

prezentujących z pasją i zaangażowaniem okolicznościowy program artystyczny wzrasta także potęga ich nowego kraju, w którym bbq i pick-up z błyszczącym wydechem stał sie ucieleśnieniem amerykańskiego snu.

Niby jest zabwnie

Ale jakoś nie do śmiechu...

Snu o wolności do bram którego kluczem jest upragniony moment otrzymania zielonej karty...€“ Takim właśnie zapamiętam Amerykanski Dzień Niepodległości.

(Clear Lake, CA 2008)

Tuesday, August 26, 2008

Faster and wider point of view


The Elementary

Particles

and their bonds...

After having lost my kit lens in Boston I decided to replace it with a new "glass" sigma 17-70 (2.8-4.5). As you can see, it is a quite good portrait lens and has a good resolution too. I'm not sure whether I am able to make the most of this new purchase. Portraits are my Achilles heel, so the only thing I can count on is her skills.   

Something positive in spite of all gloomy thoughts (Matt again)

http://www.youtube.com/watch?v=zlfKdbWwruY&feature=user